Autor: Sławka Woźniak
Efekt domina życzliwości zaczyna się tuż za rogiem…
W minioną niedzielę 27 lipca odbył się turniej charytatywny na rzecz Poznańskiej Cukiernio-Kawiarni, znajdującej się tuż za rogiem, przy ul. Niecałej. Spontaniczny pomysł pomocy sąsiedzkiej narodził się zaledwie półtora tygodnia wcześniej, więc nie spodziewaliśmy się frekwencyjnych cudów – szczególnie, że to niedziela i okres urlopowy…
Oczywiście nie doceniliśmy ducha brydżystów! Pół godziny przed turniejem drzwi Klubu otworzyły się i… nie zamknęły, aż do rozpoczęcia gry. Stawiły się 52 osoby, wszystkie w doskonałych nastrojach, pełne entuzjazmu, pozytywnej energii i chęci wsparcia naszych sąsiadek.
Siostry Aldona i Ania dostarczyły do Klubu cztery kartony gorących, obłędnie pachnących owocowych sznek z glancem, które wszyscy wcinali ze smakiem. Były rozmowy przy kawie, wakacyjne opowieści i dużo śmiechu w doskonałym towarzystwie.
Turniej rozpoczęliśmy z małym poślizgiem, ale zupełnie nam to nie przeszkadzało J Gra toczyła się w swobodnej atmosferze, jednak nie była pozbawiona ducha rywalizacji. Końcówka przyniosła sporo emocji – kilka par szło „łeb w łeb”! Na ostatniej prostej zwyciężyli Irek Sidorowicz i Wojtek Stylo, drugie miejsce zajęli Piotr Słomski i Paweł Biś, a trzecie przypadło Agnieszce i Maciejowi Kwaczom.
Rysiu Krzyśka nagrodził zwycięzców pysznym miodem z własnej pasieki. Jak sam zaznaczył, tego miodu nie można kupić – można go jedynie wygrać lub otrzymać w prezencie. Zatem nasi laureaci okazali się podwójnymi szczęściarzami! J
W tygodniu poprzedzającym turniej i w czasie samego turnieju zebraliśmy łącznie 3200zł, do których Klub dorzucił jeszcze 50% – ostatecznie wręczyliśmy naszym sąsiadkom 4800 zł. Do kawiarni poszliśmy sporą gromadą: było wzruszenie, radość i ogromna wdzięczność Aldony i Ani dla społeczności Poznańskiego Klubu Brydżowego. Polały się łzy szczęścia i padło wiele ciepłych słów pod adresem brydżystów.
Wspomniana kwota – wraz ze środkami zebranymi na zrzutce – pozwala Dziewczynom odetchnąć z ulgą, uregulować zaległy czynsz i kontynuować działalność z większym spokojem w sercu.
Kochani!
Dziękujemy Wam za wrażliwość, dobroć, hojność, solidarność, za nieocenione wsparcie i życzliwość dla tego spontanicznego przedsięwzięcia. Za udział w turnieju, za każdą wpłatę, za zakupy w Poznańskiej, za złożone tam zamówienia, za dobre słowo i każdy najdrobniejszy gest, będący wyrazem empatii i troski o drugiego człowieka. Prawdziwe bogactwo wspólnoty kryje się we wzajemnej życzliwości, a każdy jej akt pozostawia niezapomniany ślad w sercu. Społeczność Poznańskiego Klubu Brydżowego po raz kolejny pokazała, że tworzymy wyjątkową wspólnotę – uważną, solidarną i zwyczajnie dobrą.




